Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
34 posty 720 komentarzy

Na zimno

tipsi - miłośnik buraczków zasmażanych

Czy Tusk zdał test łosia?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przed z górą dziesięcioma laty przez media całej Europy przewaliła się dyskusja o wpadce Mercedesa przy testach nowego modelu klasy A.

Samochód ten, będący podówczas całkiem nowatorską konstrukcją, nie przeszedł próby stateczności pojazdu podczas manewru symulującego omijanie przeszkody, która nagle pojawiła się na torze jazdy. Ze względu na szczególne doświadczenia kierowców i policji drogowej w lesistej i zasobnej w zwierzynę Skandynawii, próba ta weszła do obiegu medialnego pod nazwą "testu łosia". Na marginesie sprawy Mercedesa klasy A można dodać, że niektórzy podejrzewali, iż cała historia była zręczną akcją marketingową producenta, który w ten sposób wzbudził zainteresowanie nowym modelem, a potem podbudował swą reputację nowoczesnej, dbającej o bezpieczeństwo klienta firmy wprowadzając szybko skuteczne zmiany konstrukcyjne, m.in. montowany wówczas wyłącznie w najdroższych modelach układ stabilizacji toru jazdy.

Minęło wiele lat, na rynek wchodzi wnuk pierwszej generacji modelu A, nikt już prawie nie pamięta o wpadce jego protoplasty, firma Mercedes ma się znakomicie. Test łosia jednak wszedł do kanonu tzw. bezpieczeństwa czynnego samochodów i dziś nie tylko każdy nowy model musi skutecznie go zdać, ale wręcz każde czasopismo motoryzacyjne ocenia opisywane auta, drobiazgowo badając ich zachowanie podczas tej próby.

Kilka dni temu miało miejsce zdarzenie, które zdecydowanie poszerza zakres znaczeniowy terminu "test łosia". Oto na nowo "uprzejezdnionej" prawie-autostradzie A2 w okolicach Zgierza, do ruchu włączył się nie kto inny, jak pewien łoś. Po prostu łoś. Niestety, dla trzech kierowców jego decyzja okazała się bardzo pechowa (oraz dla samego łosia, rzecz jasna) - doszło do trzech kolejnych zderzeń z ważącym kilkaset kilogramów zwierzakiem, w wyniku czego jeden z kierujących zginął na miejscu, a kilka osób odniosło rany.

W wyniku tego nieszczęścia zyskaliśmy naoczną możliwość odróżnienia autostrady od autostrady przejezdnej. Nasuwa się tu znana analogia do porównania demokracji i demokracji socjalistycznej albo krzesła i krzesła elektrycznego. Gdyby więc autostrada dopuszczona do ruchu przez urzędników pod wodzą oberczynownika Tuska była SPRAWNA TECHNICZNIE, to łoś miałby niewielkie szanse włączyć się do ruchu. Jednak autostrada przejezdna w myśl standardów III RP to nie to samo, co autostrada sprawna technicznie. Różnica nie sprowadza się wyłącznie do jednej ofiary śmiertelnej i kilku rannych (nie licząc łosia), ale ofiary te stanowią dla autostrady A2 właśnie substytut motoryzacyjnego testu łosia. Cóż, w tym wypadku test ten podwładni premiera Tuska, w tym min. Nowak, oblali z kretesem. Na marginesie chciałbym zdementować pogłoski, jakoby sprawcą wypadku nie był jeleniowaty, ale sam minister transportu - podobieństwo okazało się zupełnie przypadkowe, a ministra widziano następnego dnie w Warszawie w doskonałym zdrowiu.

Nasuwa się pytanie, czy w szerszym kontekście Euro 2012 nie stanie się swoistym testem łosia nie tylko już dla rządu Tuska i Pawlaka, nie tylko dla obydwu partii rządzących, ale wręcz dla całego "establiszmętu" wspierającego III RP? Wręcz dla całego ustroju państwa zbudowanego z resztek rozwalonego gmachu Polski gomułkowsko-gierkowskiej na zdrowych internacjonalistycznych fundamentach kładzionych po wojnie pod komendą dzielnych krasnoarmiejców i prezydenta Bieruta.

Nawet jeżeli, to z pewnością testu tego nie ocenią zaprzyjaźnione media ani rozumiejąca swe usytuowanie w hierarchii niezależna prokuratura. Media co najwyżej będą dowodzić, że ofiara jechała zbyt szybko i prostacko uwierzyła w propagandę przejezdności (a poza tym w czasie jazdy słuchała Radia Maryja i od tego oczadziała), prokuratura zaś (być może nawet na wniosek doświadczonej min. Pitery) wdroży energiczne dochodzenie w sprawie niewniesienia przez łosia opłaty za korzystanie z autostrady.

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY