Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
34 posty 720 komentarzy

Na zimno

tipsi - miłośnik buraczków zasmażanych

PiS na wodę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wkrótce poznamy listy PiS do Sejmu. Senackie już widzieliśmy. Przecieki z prac Komitetu Politycznego nie napawają jednak optymizmem.

Bardzo udany przedwyborczy manewr Jarosława Kaczyńskiego, polegający na maksymalnym opóźnieniu ujawnienia list wyborczych do Sejmu, zyskał uznanie tych z nas, którzy dostrzegają jego kapitalne znaczenie dla osłabienia "medialnego miecza" obozu razwiedczykowskiego, tworzonego przez PO, SLD i PSL. Sęk jednak w tym, by nie okazało się, że tak naprawdę nie było na co czekać. A docierające przecieki każą przypuszczać, że tak właśnie może być -- że na listach PiS oczekiwanych przez "doły" partyjne i sympatyków niespodzianek nie będzie. W każdym razie -- na liście w Okręgu X, czyli piotrkowskim.

 

Warto nakreślić tu, czego właściwie oczekiwaliśmy. W pierwszej kolejności, oczywiście, uzdrowienia struktur partii w naszym regionie, czego listy do Sejmu miały być zwieńczeniem. Niestety, z Nowogrodzkiej przyszły jednoznaczne informacje -- żadnych zmian przed wyborami. Hmm, skoro nie przed wyborami, to kiedy? Przecież to właśnie nadchodzące jesienne wybory są najlepszą okazją do "wiosennych porządków". Zwłaszcza po, delikatnie mówiąc, nieciekawych wynikach wyborów samorządowych. Uzdrowienie struktur partii powinno polegać na przecięciu niszczących je konfliktów personalnych, takich jak ten w Skierniewicach -- faktycznej stolicy okręgu, Radomsku, czy Rawie Mazowieckiej. Władze okręgu winny zostać sprawnie rozliczone ze swej polityki i dokonań, po czym należało przeprowadzić nowe wybory do władz powiatowych i okręgowych, by zapewnić sprawny przebieg kampanii wyborczej. W perspektywie personalnej sprowadzałoby się to na przykład do odsunięcia posła Seligi od kierowania okręgiem i zweryfikowania jego dziwnych decyzji personalnych. Warto byłoby także rozliczyć go z nagminnego łamania statutu partii. Niestety, władze centralne nie zdecydowały się na działania uzdrawiające i wszystko wskazuje na to, że poseł Seliga znajdzie się na drugiej pozycji na liście, zaś jego zwolennicy nagrodzeni zostaną większością potencjalnie "biorących" miejsc.

 

Wielkim przegranym może w tej sytuacji okazać się poseł Maciejewski z Radomska, o którym ćwierkają wróble, że może mieć trudności z uzyskaniem choćby miejsca w pierwszej piątce. Wśród struktur lokalnych, przegra na pewno powiat rawski, który nie będzie reprezentowany przez żadnego z aktywnych działaczy partii. Formalnym jego reprezentantem będzie były burmistrz Rzeczycy M. Pałasz, nie sposób uznać go jednak za działacza Prawa i Sprawiedliwości -- jest on co najwyżej politycznym znajomym braci Wojciechowskich, którym z PiSem po drodze zaczęło być dość niedawno, więc z braku laku usiłują podpierać się innymi wyrzutkami z PSL.

 

Skoro już jesteśmy przy panach Wojciechowskich, to bardzo interesujący jest fakt, że ani PSL, ani SLD nie wystawili znaczących kandydatów do Senatu przeciwko Grzegorzowi Wojciechowskiemu -- czyżby nie chcieli przeszkadzać mu w pozostaniu na senatorskim stolcu? Jak jest, nie wiadomo, a skoro nie wiadomo jak jest, to pewnie właśnie tak ma być. Struktury PiS w powiecie rawskim są praktycznie zdezintegrowane, a przecież jeszcze w okresie wyborów prezydenckich -- rok temu, patrzcie Państwo, jak ten czas leci! -- na rzecz Jarosława Kaczyńskiego pracował niemal stuosobowy komitet poparcia. Teraz zostało z tego raptem kilka osób. Tylko pogratulować władzom okręgu zdolności rozbudowy struktur.

 

Wkrótce na temat list w okręgu X będziemy wiedzieć wszystko, ale jeśli chodzi o kampanię wyborczą, to już teraz zarysowują się dość jasne tendencje. Debiutujący z sukcesem w poprzednich wyborach poseł R. Telus z Opoczna, po pierwszej kadencji, dość aktywnie spędzonej na przecinaniu wstęg i uświetnianiu odsłonięć, otrzymać ma doskonałą, trzecią pozycję na liście -- snadź władze okręgu są zadowolone z jego pracy. A przecież na wszelkie konwencje, konferencje i inne ogólnopolskie imprezy partyjne jest w stanie zapędzić w porywach do dziesięciu osób. W przypadku lokalnych uroczystości zadowala się swoim starostą i paroma gośćmi na szybko doproszonymi z sąsiednich powiatów. Nie wiem, jakimi kryteriami kieruje się Komitet Polityczny przydzielając miejsca na listach, ale na pewno nie bierze pod uwagę surowego zalecenia Prezesa, który jakiś czas temu nakazał, by w każdym okręgu przyjęto po 120 nowych członków.

 

Można sobie pokpiwać, można się obrażać, można rozdzierać szaty. Ja jednak, ze stoicyzmem i pobłażaniem obserwując szarpaninę partyjnego planktonu, przyduszonego w terenie ciężką łapą partyjnych sierżantów, stwierdzam z cynizmem, że taka polityka kadrowa sprawi, iż nie będzie miało znaczenia, czy PiS przegra, czy wygra wybory -- efekt będzie podobny. Niezależnie od tego, która partia rządzi, na przebieg jej rządów przemożny wpływ mają politycy średniego szczebla, który w dużej mierze obsadzony został przez towarzyszy ze służb. Oni kontrolują przepływ kadr, a w efekcie -- zdolność partii do zasilania swych struktur wartościowymi ludźmi. PiS jako partia antysystemowa ma w tym wypadku przechlapane, czego najlepszym dowodem jest skład parlamentarnych reprezentantów okręgu piotrkowskiego -- może z wyjątkiem europosła Wojciechowskiego, który jako wytrawny polityk wyrasta ponad żałosną mazowiecką siermięgę. Jeśli plotki o składzie list potwierdzą się, niektórzy z tej siermięgi dostaną się do parlamentu (albo w nim pozostaną) i będą ciężko pracować na jak najgorszy wizerunek Prawa i Sprawiedliwości.

 

KOMENTARZE

  • Tak podobnie jest - wszędzie!
    Poczekam na listy w moim regionie.

    Pozdrawiam
  • A recepta?
    Apele o zmianę nic nie dają. Więc?
  • @Rebeliantka
    Na ile mi wiadomo, o sprawie wiedzą Wszyscy Święci, ze szczegółami. Ale póki co, nie reagują. Dlaczego? Nie wiem, wypadałoby ich zapytać, ale nie ma jak. I nie ma po co -- skoro wiedzą i nie reagują, znaczy, tak ma być :\
  • Niestety
    to co Pan pisze nic mi nie mówi. Nie znam osób, o których Pan pisze. A problemy opisane tutaj są dosyć niejasne dla mnie.
  • @adriano
    Żeby w skrócie przybliżyć tezy mojej notki, napiszę tak - wielu działaczy PiS zachowuje się obecnie tak, jak przed wyborami prezydenckimi zachowywali się Poncyliusz i jego grupa. Tyle tylko, że ci teraz nie zamierzają wynieść się z PiS, ale spokojnie szkodzić dalej.
  • @tipsi
    to znaczy?
  • @tipsi
    Można się zdziwić stawiając na kogoś ze środka czy końca listy PiS. Pozornie powinni mieć zapał, walczyć... a gdzie tam! Znają swoje miejsce w szeregu żeby broń Boże nie wygrać z tymi co mają wygrać z czoła. Nie da się zatem wprowadzić innych, nowych ludzi, bo oni sami nie chcą! Jakby się czegoś obawiali, albo całkowity brak wiary w przełamanie ustawki listy. I bez kasy można solidną kampanię prowadzić w sieci, własną aktywnością itd Zapychacze list w PiS obniżają wynik ogólny o połowę nawet, a jednak PiS nie otwiera się w kolejnych już wyborach. To mnie SZOKUJE. Mają tylu potencjalnych sojuszników, koalicjantów, przyjaciół, bo NIKT nie chce wygranej PO, SLD, PSL.

    PiS zapewne polepszy wynik z 2007 roku, ale da to około 200 mandatów przy przegranym senacie i co będzie dalej? Koalicja? Z kim??? Rządy mniejszościowe? I przewidywalna nocna zmiana w 2012 po miesiącach cyrku przy którym lata 2005-7 to pikuś. Teraz pora na krwawe gry, w końcu nie certolą się od 10 kwietnia 2010.
  • @Nathanel
    "Przecież od wyborów samorzadowych mineło już sporo czasu
    Naprawde nie przecięto wrzodów wtedy gdy się ujawniły?"

    Wrzody się przyspawały. Potwierdzam zdanie Tipsi - co do Gdańska :(((
  • @tipsi
    "Nie wiem, jakimi kryteriami kieruje się Komitet Polityczny przydzielając miejsca na listach, ale na pewno nie bierze pod uwagę surowego zalecenia Prezesa, który jakiś czas temu nakazał, by w każdym okręgu przyjęto po 120 nowych członków."

    Sądzę że raczej kazał wprowadzić TYLKO po 12 znaczniejszych nowych działaczy, a powinien nakazać otwarcie na 12 tys ludzi w każdym ze 100 okręgów senackich. Dla takich jak ja nie ma miejsca w PiS, zatem pójdę tworzyć ruch PwP. Pewnie wtedy stanę się dopiero "atrakcyjniejszy" dla PiS, bo PiS woli kadry ZSL, PZPR, SD, PO-UW-UD od ludzi którzy nie ubrudzili się żadnym syfem. PiS chce poprawności, boją się "antysemitów" itd ludzi walczących z nwo, systemem finansowym.

    Ubrudzony znaczy swój, można go tym hakiem-brudem-słabością kontrolować i trzymać za mordę jak dawniej Dorna znowu u łask, czy wielu innych. Jak to możliwe że dokonuje się amnestii na Ujazdowskim i ich Polsce XXI Plus Minus, a odmawia się koalicji wyborczej Prawicy Marka Jurka? Ludzie tego oczekiwali! Nie była też potrzebna wojna z Nowym Ekranem. Olał PiS cały dłuuuuuuuuuuuuuuugi szereg partii, organizacji patriotycznych, ale mniej poprawnych od tych namaszczonych przez PiS. To wszystko nie wygląda na Fideszową drogę do pełnego zwycięstwa, ale zobaczymy. Chcę żeby PiS wygrał, bo ich przegrana oznacza wygraną osi PO-SLD-PSL itd, a tego BARDZO nie chcę!

    I tak sądzę że przesilenie nastąpi na ulicy, a nie w sejmie, nowy rok 1980, pytanie czy już jesienią tego roku, czy "dopiero" w 2012, czy za kilka lat. PO-SLD-PSL nie będzie już NIGDY tak spokojnie sobie nierządzić Polską, niech sobie to wybiją z głowy! Nie grają fer i niech spieprzają skąd przyszli do Moskwy, Berlina, lóż nwo, agentur, lobbies. Paszoł won!
  • @Marek Kajdas
    > Można się zdziwić stawiając na kogoś ze środka czy końca listy PiS.

    Różnie bywa, czasami są to ludzie niewygodni dla "grupy trzymającej władzę" w danym okręgu, która "spycha" ich w dół listy, czasami zaś młodsi stażem, zasługami lub mniej przebojowi działacze trzymający z tą grupą -- zaś ci naprawdę niewygodni po prostu na listy nie trafiają. Tak jest właśnie w omawianym przypadku powiatu skierniewickiego czy rawskiego -- aktywni działacze, zasłużeni w kampanii prezydenckiej najpierw zostali "wycięci" w kampanii samorządowej, a teraz żaden z nich nie trafił na listy w wyborach do Sejmu. W efekcie lokalni sympatycy PiS nie będą zainteresowani aktywnością w kampanii (bo nie chcą pracować na rzecz ludzi im nieznanych, wsadzonych na listy "na zająca"), zaś wyborcy zagłosują albo na znane nazwiska, albo na pierwsze pozycje, albo zwyczajnie na inną partię. Skutek jest taki, że do Sejmu wejdą "sami swoi", a sukces partii będzie umiarkowany. Lokalni burzyciele układu dostaną zaś kolejną nauczkę, że "wyżej d... nie podskoczysz".
    W ten sposób przez lokalne struktury PiS przewija się kolejne "pokolenie" aktywistów -- poprzednie zostały skutecznie zniechęcone i odepchnięte i nie stanowią zagrożenia dla zasiedziałego układu lokalnych kacyków i ich totumfackich. Taki "jednorazowy"działacz nazywa się "iwonka" - "raz i won, k...a!". Dziwię się, że władze partii nie chcą tego dostrzegać. Tracą cennych ludzi, a potem dziwią się, że działalność lokalnych struktur kuleje, że nie wychodzą kampanie, że na spotkania z tuzami partii przychodzi po kilka osób -- no, ale ktoś przecież musiałby się wysilić, prawda? A nie ma komu.
  • @Nathanel
    > Naprawde nie przecięto wrzodów wtedy gdy się ujawniły?

    Och, prezes okręgu wyrzucił za burtę jednego Murzynka, to prawda, ale to tylko dlatego, że nazwisko tego pana na Nowogrodzkiej podobno odmieniano już przez wszystkie przypadki, poza tym po wyborach samorządowych sam złożył dymisję (początkowo nieprzyjętą). Co nie przeszkadzało mu jeszcze latem br. brylować w gazetach jako szef powiatu. Poza tą jedną zmianą wszystko zostało po staremu, przynajmniej tak to wygląda w relacjach działaczy.
  • @tipsi
    U mnie na czele będzie Beata Szydło, ale dlaczego mamy głosować na pewniaczkę, która i tak przejdzie głosami z całego okręgu? Albo na posłów III kategorii, którzy niczym nie zasłynęli specjalnie poza tym że są... posłami z PIS i nie przeszli do PJN...

    Chciałbym im na złość wypromować kogoś nowego z tyłu, ostatnio nie udało mi się to, może teraz...
  • @Marek Kajdas
    Jedynka jako taka nie daje pewności awansu. Jeśli wyborca może zakreślić dwóch kandydatów na liście, to najpraktyczniej jest zakreślić jedynkę i wybraną osobę z dalszych pozycji. W moim okręgu nie ma wątpliwości - jedynką będzie Macierewicz :)
    Panią Szydło znam jedynie z wypowiedzi w mediach. Na tej podstawie mogę jedynie stwierdzić, że należy do sensowniejszych, czy też bardziej "medialnych" postaci kierownictwa PiS.
  • Rodowód żydołakokracji
    Dla tych, którzy mimo powyższego, nadal wierzą w prawicowy,czy patriotyczny charakter PiS najlepszym przedwyborczym sprawdzianem o prawdę w tej kwesti będzie lista kandydatów do parlamentu. Jeżeli znajdą się na niej jako (odgórnie przecież wskazani!) kandydaci spośród tych ,którzy głosowali za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego, to nie ma co sobie wiecej zawracać głowy owymi „patriotami” i podbijać frekwencji wyborczej, tym bardziej jeżeli nie zmontujemy oddolnie własnej siły alternatywnej . Siły bez parlamentarnych „autorytetów” wszystkich dotychczasowych „opcji”.

    http://kosciesza.nowyekran.pl/post/15713,rodowod-i-doktryny-polskiej-bandokracji-czesc-3-2
  • @tipsi
    Jedynka daje 99% pewności wyboru w przypadku PiS, to naprawdę wielki bonus, przewaga nad resztą. Oczywiście każdy region ma swoją specyfikę, u nas 8 mandatów i 3-4 może zebrać PiS, mógłby 5, ale to musiałby być INNY PiS, inny zarząd okręgu, Małopolski. PiS lokalnie jest na ogół całkiem do dupy i taka jest smutna PRAWDA. To obniża wynik przynajmniej o 10-20%, a może i połowę.

    Wyborca może zakreślić JEDNEGO kandydata do sejmu i jednego do senatu. Pani Szydło jest przy Macierewiczu zbyt grzeczna, ale czepiać się można każdego za przeszłość, za różne niuanse. Mam złe przeczucia co do obu postaci choć z całkiem różne. Zostawię je dla siebie. Trwa kampania, nie będę szkodził PiS-owi.

    @Demaskator-łowca żydów
    Przy ograniczonym wyborze PiS albo PO, to CO MAJĄ ZROBIĆ POLACY? Głosują racjonalnie na Dorna itd mam nadzieję wierząc po polsku że "jakoś to będzie" dalej.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY