Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
34 posty 720 komentarzy

Na zimno

tipsi - miłośnik buraczków zasmażanych

Moje komentarze

  • Uwielbiam takie wiadomości,
    z których dopiero w drugim czy dalszych akapitach czytelnik dowiaduje się, jakiego kraju dotyczą. Specjalizują się w tym portale internetowe, do których, jak widać, dołączył NE. To może pójdźmy dalej i zróbmy stały konkurs dla czytelników - "Kto pierwszy zgadnie, jaki kraj ma na myśli pan dziennikarz?"
    Rząd zmusza do odpracowania studiów
  • @Jan Paweł 22:33:00
    bar-bara i lexx to ten sam funkcjonariusz. Służba!
    Cejrowski będzie pościł przeciwko Madonnie
  • @Molier 22:24:18
    Bo krytyka tej podstarzałej zdziry udającej artystkę była celna i zasadna - Cejrowski zresztą zawsze działa im na nerwy :)
    Cejrowski będzie pościł przeciwko Madonnie
  • @bar-bara 22:02:30
    Bo ciągle się staracie nam tę wolność odebrać. Już się wam trochę udało, już dociągnęliście blisko standardów białoruskich, ale wolność wciąż jeszcze jest. I im bardziej będziecie chcieli nam ją odebrać, tym większy napotkacie opór. A tak BTW, to narzekania dochodzą nieustannie z waszej strony - a to że Cejrowski się modli i pości, a to że ten okropny patriotyzm się pleni, a to że musicie wcześnie wstawać i sami te swastyki i "Juden raus" na murach malować, bo prawactwo leniwe i woli się wyspać. Ciągle wam źle.
    Cejrowski będzie pościł przeciwko Madonnie
  • Rany,
    ale zaraz nawyskakiwało tutaj idiotów! Chyba co poniektórzy cały dzień monitorują Sieć na wystąpienie słów kluczowych "Cejrowski", 'modlitwa", Kościół" itp. i gdy tylko coś znajdą, z wyciem rzucają się do gryzienia :)
    Apage! Nic wam do tego, że pan Wojtek się modli i pości, że egzorcyści upominają się o poszanowanie dla symboli religijnych, a wierzący z obrzydzeniem odwracają się od tego starego pudła udającego nastolatkę.
    Póki co, żyjemy w wolnym kraju. Gdy się to zmieni, to będziecie mogli wreszcie pozakładać mundury i kolbami w drzwi łomotać, psy. A teraz wara!
    Cejrowski będzie pościł przeciwko Madonnie
  • @slepa manka 15:23:12
    Ja wiem, że z początku nie jest łatwo, ale widzę postęp, widzę postęp! Teraz jeszcze tylko drobna poprawka w nazwisku i już możemy przejść do rzeczy znacznie ważniejszych - jak czarna propaganda, zobowiązania Obamy i poszukiwanie pomocy od przyjaciół z sąsiedniego kontynentu, którym koszty dojścia do władzy republikanina odbierają spokojny sen w obliczu prognozowanych spadków cen ropy.
    Wybory 2012 Zeznania podatkowe Romeya-widziane z USA
  • @slepa manka 18:41:29
    Przykro mi, ale z tobą trzeba pracować od podstaw. Najpierw rzeczy elementarne, potem przejdziemy do bardziej skomplikowanych.
    Wybory 2012 Zeznania podatkowe Romeya-widziane z USA
  • Niewidoma Marianno,
    jeśli pragniesz, by brano poważnie te wynurzenia, to przynajmniej naucz się pisać bez błędu nazwisko bohatera tego wpisu.
    Wybory 2012 Zeznania podatkowe Romeya-widziane z USA
  • Ja też zadawałem sobie takie pytania.
    Znam posła Macierewicza od jakiegoś czasu i widziałem go w różnych sytuacjach oficjalnych "dużych" i "małych" - nigdy nie zachowuje się jak człowiek dbający o własne bezpieczeństwo. Gdyby ktoś chciał go usunąć, mógłby zrobić to na setki sposobów. Widocznie więc pan Macierewicz:
    a) nie jest groźny dla tych, którzy mogliby mieć interes w jego uciszeniu
    b) jest dla nich groźny, ale ma "bezpiecznik martwej ręki"
    c) jest chroniony "systemowo", np. przez stronę przeciwną i to na tyle skutecznie, że olewa jakąkolwiek ochronę osobistą.
    d) został wcześniej przejęty i jest przez nich sterowany (ale wówczas neutralizacji mogłaby próbować strona przeciwna).
    Próby uszkadzania samochodu traktować można jako testy na zastraszenie, nieudane zresztą. Ci ludzie, przeciwko którym gra Macierewicz, nieczęsto się mylą.
    Możliwość d) wydaje mi się mało prawdopodobna, bo jednak poseł Macierewicz bardzo zaszkodził obecnej władzy, można postawić tezę, że bez jego uporu i poświęcenia, niezależne śledztwo smoleńskie dawno straciłoby impet i rozmyło w przestrzeni medialnej. Macierewicz jest jego zwornikiem i jego charyzma i nazwisko podtrzymują zainteresowanie tematem. On też zapewne zbierze polityczne owoce błędów i bezeceństw popełnionych przez Tuska w tej sprawie. Już choćby to wskazuje na ryzyko, na jakie Macierewicz się wystawił. A przecież wcale nie musiał wyrywać się przed szereg - jego dotychczasowa sława wystarczyłaby jeszcze na niejedne wybory do Sejmu. Za to właśnie go szanuję - że zrozumiał, iż do niego należy ta powinność, że musi użyć swego dobrego imienia do wsparcia tej sprawy, kluczowej z punktu widzenia samookreślenia naszego narodu na początku XXI wieku. Ktoś inny na jego miejscu pewnie nie byłby dość dobry, dość pracowity, a nade wszystko - dość odważny i bezkompromisowy, żeby tak wgryzać się w temat, jak buldog.
    Dlaczego Macierewicza nie dopadł jeszcze seryjny samobójca?
  • @1normalnyczlowiek 12:06:52
    Nie da się jednak nie zauważyć, że lekarze nigdy nie potrafili zjednoczyć się w staraniach o wspólne interesy. Władza zawsze potrafiła wykorzystać wewnętrzne napięcia w tej grupie zawodowej do neutralizacji działań zmierzających do ochrony interesów zawodowych lekarzy. A jak trzeba, to bezlitośnie napuszczała na doktorów już to personel średni, już pacjentów, już całą opinię publiczną. Przyczyny podziału leżą w spaczonych prawidłach awansu zawodowego, zniewoleniu liderów opinii w środowisku lekarskim - zarówno przez władzę, jak i przemysł medyczny, a nade wszystko - materialnej i umysłowej pauperyzacji najszerszych "mas lekarskich". Podobnie rzeczy mają się w oświacie czy wymiarze sprawiedliwości. Tak działa władza.
    Protest lekarski. Dlaczego.
  • @vortex 13:28:49
    Ależ vorteksie, zwykła, szara publiczność reaguje podobnie - albo tylko jałowo złorzeczy, albo ogranicza się do najprymitywniejszych, trywialnych wniosków, bez śladu wysiłku w celu zagłębienia się w temat. A przecież to właśnie poszczególni przedstawiciele tej publiczności najbardziej odczują skutki polityki rządu - i tej finansowej i tej socjologicznej, polegającej na szczuciu jednych przeciwko drugim, by kontrolować wszystkich.

    Co do urynkowienia służby zdrowia i jej prywatyzacji - byłoby to najlepsze dla Polaków wyjście pod dwoma wszakże warunkami:
    - wstępem do niego byłoby całkowite uwolnienie rynku ubezpieczeń zdrowotnych
    - prywatyzację przeprowadzono by uczciwie.
    Na żaden z tych warunków władza przystać nie może z oczywistych względów, więc doprawdy, nie ma o czym rozmawiać.
    Protest lekarski. Dlaczego.
  • @vortex 11:09:45
    Nie ma, ale publiczność chwyta się zaklęć typu "zeskanujcie sobie" i odchodzi zadowolona, że pokazała tym głupim lekarzom, jacy są leniwi,
    Protest lekarski. Dlaczego.
  • @Andrzejek 07:15:42
    Skan RMUA? Buuuuhahaha! A niby KTO miałby go robić? Lekarz przyjmujący 40 pacjentów dziennie? Proszę bardzo - wówczas przyjmie ich odpowiednio mniej. A przypomnę, że taki skan zawiera dane objęte ustawą o ochronie danych osobowych i jego wykonanie i wykorzystanie oraz przechowywanie musi być "obudowane" odpowiednią biurokracją.
    Powiesz - no to przychodnia. A przychodnia powie - spadaj, nam to niepotrzebne, to ty odpowiadasz własną dupą, a my nie mamy kasy na takie fanaberie, bo kontrakty są głodowe. OK - do zrobienia skanu potrzebny jest skaner, komputer i czas. Lekarz musi go sobie kupić i wozić do pracy. Do każdej pracy, bo przecież w jednej poradni ma kawałek kontraktu, kawałek w innej, w kolejnej przyjmuje prywatnie itd. Tylko po to, żeby chronić dupę przed skurwysyństwem urzędników, bo przecież związku z medycyną nie ma to żadnego. A potem jak NFZ zechce go skarcić i sprawa trafi do sądu, to pokaże w sądzie taki skan i zostanie wyśmiany przez prawników, bo to nie jest dowód w świetle prawa. I witamy u Kafki.
    Protest lekarski. Dlaczego.
  • @Andrzejek 07:09:28
    Nie chodzi o listę leków, ale o dokumenty rejestracyjne leków. Odróżniasz? Zastanów się, ile czasu potrzebowałbyś na zdobycie i przyswojenie kilkuset dokumentacji rejestracyjnych rocznie. I czy miałbyś ochotę robić to w swoim prywatnym czasie. Zamiast dokształcać się medycznie w ramach normalnego rozwoju zawodowego, chciałbyś wertować sterty urzędowych papierzysk? Popatrz czysto praktycznie - żeby nie narazić się na sankcje trzeba sukcesywnie pozyskać i przyswoić dokumentację do wszystkich stosowanych przez siebie preparatów - nie leków jako związków chemicznych, ale produktów handlowych. Upraszczając - teraz lekarz wie, że np. kwas acetylosalicylowy stosuje się tu, tu i tu. Niezależnie od nazwy preparatu i producenta. Od 1 lipca będzie musiał pamiętać, że np. Bayer w tym roku nie zarejestrował swojego preparatu Aspirin we wskazaniu "a", zaś np. Jelfa rozszerzyła rejestrację swojego o wskazanie "c". Za rok może być odwrotnie. Pomnóż to teraz przez zawartość półek apteki i podlicz, ile czasu potrzebowałbyś na ogarnięcie tematu. Co rok. Do tego - lista refundacyjna. Ta zmienia się co kwartał.

    Wiesz jaki będzie tego skutek? Lekarze będą spokojnie podpisywać umowy refundacyjne z NFZ, ale po pierwszej karze np. za błąd w adresie pacjenta czy coś równie strasznego dojdą do wniosku, że bezpieczniej jest wybierać te preparaty, dla których nie ma refundacji. Wówczas rząd uzyska to, do czego dąży - formalnie pacjent będzie miał prawo do zniżek i refundacji, ale praktycznie nie będzie miał do nich dostępu, bo lekarz będzie się bał wypisywać leki ze zniżką. Z medycznego punktu widzenia wszystko będzie grało - pacjent otrzyma ten lek, co trzeba. Tyle, że bez refundacji. Czy jednak można mieć pretensje do lekarzy, że nie będą działać na swoją szkodę?

    Podam ci przykład amerykański - do pewnego momentu służba zdrowia była najwspanialszym żerowiskiem dla prawników wyspecjalizowanych w zdzieraniu odszkodowań za najmniejsze, często pozorne, uchybienie względem pacjenta. Odszkodowania te szły w miliony, a składki - w setki tysięcy. Doszło do takich absurdów, że położnik zarabiający rocznie 100 tys. $ płacił 250 tys. $ składki ubezpieczenia OC, a mimo to polisy takie wciąż przynosiły straty dla ubezpieczycieli. W efekcie w niektórych stanach w pewnym momencie nie było komu odbierać porodów - większość położników nie podejmowała się tego zadania ze strachu przed procesami i utratą dorobku życia. Musiały interweniować władze ustawodawcze i odgórnie ograniczyć poziom odszkodowań za błędy medyczne. Przemyśl to w odniesieniu do naszych recept.
    Protest lekarski. Dlaczego.
  • @bar-bara 15:32:21
    Na tym poziomie to możesz sobie podyskutować z telewizorem. Ale przypadkiem jestem chirurgiem, jakby co.
    Protest lekarski. Dlaczego.
  • @Andrzejek 15:12:02
    Aha - gdzie ta trudność w sprawdzeniu, czy pacjent jest ubezpieczony? Ano trudność jest w tym, że ZUS nie udziela takich informacji. Głównie zresztą dlatego, że sam ich na bieżąco nie posiada. A wydruk RMUA to wybacz, każde dziecię neostrady jest w stanie sfałszować w pięć minut. Niby skąd mam wiedzieć, czy jest OK? A jak się okaże, że nie był, to patrz odpowiedź wyżej - muszę dowodzić niewinności bez dostępu do danych źródłowych.
    Inni uprawnieni - skąd mam wiedzieć, że danemu renciście urząd zabrał rentę? Nie mam dostępu do takich danych.
    Protest lekarski. Dlaczego.
  • @Andrzejek 15:12:02
    Nic podobnego - odpowiedzialność za błędy musi być. Ale teraz zastanówmy się, czy kara nie powinna odpowiadać szkodzie? Dlaczego mam płacić 200 zł za to, że wypisałem choremu lek zgodnie ze wskazaniami medycznymi, ale pechowo niezgodnie z treścią rejestracji danego PREPARATU produkcji danego PRODUCENTA w Min. Zdr.? Czy mam co roku zdobywać i wertować dokumenty rejestracyjne 5000 pozycji handlowych, bo producent mógł zmienić jakiś szczegół? (np. producent uznał, że nie opłaca mu się rejestrować danego leku w danym wskazaniu przy cenie narzuconej przez Min. Zdr.). Wcześniej padł przykład heparyn drobnocząsteczkowych w migotaniu przedsionków. Takich przykładów jest więcej (np. leki antyhistaminowe czyli przeciwuczuleniowe podawane w psychiatrii).
    To jedno, drugie - dlaczego mam być karany za wystawienie recepty refundowanej pacjentowi, któremu refundacja się nie należy? Skąd niby mam wiedzieć, czy ten ktoś został skutecznie ubezpieczony przez swego pracodawcę? Niby mogę się bronić, jeśli okazał się sfałszowanym dokumentem, ale to ja będę musiał dowodzić swej niewinności - jak zdobyć jej dowody jeśli NFZ zechce ukarać mnie za jakiś jednostkowy przypadek np. sprzed 3 lat?

    Błąd karalny powinien być uznawany wówczas, jeśli z winy lekarza fundusz poniósł stratę finansową albo pacjent szkodę zdrowotną. I tyle. Tak było dotychczas, ale ktoś cwany uznał, że jak zamiesza na rynku zdrowia, to fiskus zaoszczędzi trochę na lekach refundowanych.
    Protest lekarski. Dlaczego.
  • @faral 21:49:41
    > Ile zapłaciłeś za swe studia.

    Ja zapłaciłem tylko opóźnionym startem w życiu zawodowym - kiedy moi koledzy, którzy poszli do pracy po szkole mieli te 6 lat stażu, ja dopiero zaczynałem pracę - przez pół roku na wolontariacie, później rok na stażu z pensją sprzątaczki. Kiedy odchodziłem z państwowej służby zdrowia po iluśtam latach pracy miałem pensję na rękę 1200 zł przy średniej krajowej ok. 1500. Pozostałe dochody (dyżury) to najwyżej w porywach do 500 zł. Tak było wtedy, teraz jest lepiej, ale musiałem zmienić branżę.
    Natomiast utrzymujący mnie rodzice zapłacili za moje studia harując kilkadziesiąt lat za jakieś psie pieniądze. Gdyby ze swoimi zawodami żyli na Zachodzie, stać byłoby ich nie tylko na moje studia, ale i na domek z ogródkiem, przyzwoity samochód, coroczne wczasy i fundusz emerytalny. Teraz dostają głodowy zasiłek zwany emeryturą i gdyby nie moja pomoc, nie byłoby ich stać na leki. Masz swoją odpowiedź. Chcesz jeszcze?

    Kto cię upoważnił do zarzucania mi pogardliwego traktowania społeczeństwa? Nie znasz mnie, nic o mnie nie wiesz, więc jeśli chcesz dyskutować, zachowaj minimum szacunku. Za takie słowa w realu dostałbyś w dziób i na tym rozmowa by się skończyła.

    Za słowa o okradaniu pacjenta przez niewypisanie recepty należy ci się co najwyżej litość i skierowanie do psychiatry. Wyłazi z ciebie obrzydliwy komuch, który uważa, że ludzie należą do państwa. Ja jestem wolnym człowiekiem, który płaci swoje rachunki i żąda sprawiedliwego traktowania. Nie pozwolę się szantażować i nie dam się zniewolić takim bezczelnym łachudrom, którzy pod pozorem troski o społeczeństwo chcą wszystkich trzymać w szachu.

    Żaden lekarz nie okrada cię z uprawnień, żałosny idioto - okradają cię rządzący rękoma posłusznych urzędników. Lekarz ma cię zdiagnozować i leczyć. Gówno mu do twoich stosunków z ubezpieczycielami i urzędami. Wystawia ci receptę na lek, a sprawą urzędu jest to, czy i jaką zniżkę uzyskasz przy jego zakupie. Jeśli nie rozumiesz tych najprostszych zależności, to nie ma o czym dyskutować. Wypada ci tylko życzyć, byś trafiał na takich lekarzy, o jakich marzysz - bezdusznych urzędników troszczących się o pieczątki i papierki oraz procedury biurowe, zamiast o pacjenta.

    Nie biorę dochodów z twoich pieniędzy - pracuję na własny rachunek i od NFZ trzymam się jak najdalej. Po prostu nie zamierzam uczestniczyć w systemie zorganizowanej przestępczości, jaką jest publiczna służba zdrowia w Polsce.
    Protest lekarski. Dlaczego.
  • @faral 20:53:15
    Tak gardzisz ogólnie i każdym z osobna, czy może tylko niektórymi? Zapewne w związku z tym brzydzisz się korzystać z naszej pracy?
    Do serdecznego niezobaczenia, przedstawicielu elektoratu palikociego, w takim razie.
    Ale na koniec drobna uwaga, żeby zająć te resztki szarych komórek w twojej pustej głowie - lekarz nie jest niewolnikiem państwa i ma prawo nie podpisywać umów, które uzna za niekorzystne. I o to w tym sporze chodzi. Państwo usiłuje nam narzucić skrajnie niekorzystne i niesprawiedliwe umowy, a my protestujemy i nie chcemy ich podpisywać. Proste. Natomiast jak najbardziej chcemy leczyć pacjentów i wystawiać im recepty na leki zgodnie z wiedzą medyczną. Natomiast ustalaniem, komu należy się refundacja i w jakim zakresie niech się zajmą urzędnicy, bo to ich rola, nie nasza.
    Protest lekarski. Dlaczego.
  • No, jeszcze tylko lanie...
    ... i już wakacje!
    Koniec podstawówki

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY